Eksfoliacja krok po kroku – jak prawidłowo złuszczać naskórek?

Kobieta nakładająca delikatny peeling na policzek i ziarnisty peeling na ramię.

Złuszczanie naskórka, czyli eksfoliacja, to jeden z najprostszych sposobów na wygładzenie skóry, poprawę jej kolorytu i ograniczenie widoczności niedoskonałości. Regularne usuwanie nagromadzonych martwych komórek sprawia, że cera wygląda świeżej i bardziej promiennie. Problem zaczyna się wtedy, gdy złuszczamy za często albo wybieramy metodę niedopasowaną do swojej skóry. Jak prawidłowo złuszczać naskórek w domu, żeby uzyskać gładką cerę bez naruszania bariery hydrolipidowej? Podpowiadamy, jak dobrać odpowiednią metodę i częstotliwość złuszczania.


Co to jest eksfoliacja? Rola złuszczania w pielęgnacji twarzy i ciała

Pod profesjonalnie brzmiącym pojęciem eksfoliacji kryje się nic innego jak kontrolowany proces usuwania zrogowaciałych, martwych komórek z zewnętrznych warstw naskórka. W zdrowych warunkach nasza skóra posiada naturalną zdolność do odnowy, w ramach której martwe komórki są stopniowo zastępowane nowymi. Problem pojawia się wtedy, gdy ten naturalny mechanizm ulega spowolnieniu.

Gdy obumarłe komórki zaczynają masowo zalegać na powierzchni naskórka, natychmiast odbija się to na wyglądzie cery. Staje się ona matowa, szorstka w dotyku i traci swój naturalny blask. Co gorsza, zbita warstwa rogowa w połączeniu z nadmiarem produkowanego sebum tworzy gęstą mieszankę, która bezlitośnie blokuje ujścia mieszków włosowych. To najkrótsza droga do powstawania uciążliwych zaskórników, grudek i stanów zapalnych.

Warto pamiętać, że choć najwięcej uwagi poświęcamy pielęgnacji twarzy, regularne złuszczanie ma znaczenie również w pielęgnacji skóry całego ciała. Właściwie przeprowadzona eksfoliacja przynosi spektakularne rezultaty również w przypadku:

  • Pleców i ramion – gdzie często zmagamy się z trądzikiem i rogowaceniem mieszkowym.
  • Nóg i stóp – ograniczając wrastanie włosków po depilacji oraz nadmierne rogowacenie pięt.
  • Skóry głowy – gdzie usuwa nagromadzone zanieczyszczenia, nadmiar sebum i pozostałości kosmetyków, odświeżając skalp i unosząc włosy u nasady.

Świadome, regularne złuszczanie skóry skutecznie zapobiega nadmiernemu gromadzeniu się martwego naskórka. Aby zabieg przyniósł oczekiwane efekty bez podrażniania tkanki, należy dopasować odpowiednią metodę do konkretnej partii ciała. Do wyboru mamy m.in. nowoczesną pielęgnację kwasową (AHA, BHA, PHA), łagodne peelingi enzymatyczne oraz tradycyjne metody mechaniczne.

Korzyści z regularnej eksfoliacji – co daje skórze systematyczne złuszczanie?

Wprowadzenie kontrolowanego złuszczania do stałego kalendarza pielęgnacyjnego to jeden z najszybszych sposobów na wyraźną poprawę kondycji cery. Kiedy robisz to umiejętnie, korzyści wykraczają daleko poza zwykłe usunięcie szorstkości. Działanie eksfoliacji możemy podzielić na trzy kluczowe obszary:

1. Poprawa struktury i wyglądu cery

  • Jednolita tekstura i wygładzenie – usunięcie suchej, zrogowaciałej warstwy szybko wygładza szorstką powierzchnię, pozostawiając cerę aksamitną w dotyku.
  • Efekt promiennej skóry (glow) – ograniczenie zalegania obumarłych komórek sprawia, że światło lepiej odbija się od twarzy – skóra odzyskuje świeżość, zdrowy koloryt i naturalny blask.
  • Redukcja niedoskonałości – złuszczanie skutecznie odblokowuje ujścia mieszków włosowych. Usunięcie nagromadzonych komórek naskórka i sebum ogranicza powstawanie nowych zaskórników i niedoskonałości.

2. Wsparcie odnowy i wyrównanie kolorytu skóry

  • Gładsza i bardziej jednolita powierzchnia – regularne usuwanie nagromadzonych komórek naskórka wspiera naturalny proces jego odnowy i stopniowo poprawia strukturę skóry.
  • Rozjaśnianie przebarwień – przyspieszona odnowa naskórka ułatwia stopniowe usuwanie komórek zawierających nadmiar melaniny, dzięki czemu zmniejsza widoczność powierzchownych przebarwień, plam posłonecznych i śladów po niedoskonałościach.

3. Lepsze przygotowanie skóry do dalszej pielęgnacji i depilacji

  • Przygotowanie do kolejnych etapów pielęgnacji – warstwa nagromadzonych martwych komórek tworzy nierówną powierzchnię skóry. Jej usunięcie sprawia, że sera, toniki czy kremy rozprowadzają się znacznie równomierniej.
  • Mniej wrastających włosków – złuszczanie skóry na ciele, szczególnie nóg czy okolic bikini, usuwa zrogowaciały naskórek utrudniający włoskom prawidłowe wyrastanie po depilacji, ograniczając problem wrastania i towarzyszących mu stanów zapalnych.

Właściwie zaplanowane złuszczanie skóry nie tylko szybko poprawia wygląd twarzy i ciała, ale przede wszystkim stanowi świetny fundament i przygotowanie skóry pod kolejne etapy codziennej rutyny.

Rodzaje eksfoliacji – jak działają peelingi enzymatyczne, kwasowe i mechaniczne?

Współczesna kosmetologia oferuje nam kilka skrajnie różnych sposobów na usuwanie zrogowaciałego naskórka. Wybór tej „najlepszej” metody nie zależy jednak od aktualnych trendów, ale od poziomu reaktywności Twojej cery, obecności stanów zapalnych oraz partii ciała, którą chcesz wygładzić. Co ważne, skuteczny produkt złuszczający wcale nie musi mieć słowa „peeling” na etykiecie – cenne enzymy i kwasy coraz częściej znajdziesz w codziennych tonikach, esencjach, serach czy maskach.Poznaj trzy główne filary domowej eksfoliacji i dowiedz się, jak działają w praktyce:

1. Peeling enzymatyczny – bezlitosny dla martwego naskórka, łagodny dla cery

To jedna z najłagodniejszych metod złuszczania. Jej działanie opiera się na biologicznej aktywności enzymów roślinnych lub mikrobiologicznych – najczęściej są to papaina z papai, bromelaina z ananasa oraz ficyna z fig. Składniki te działają jak mikroskopijne nożyczki – rozkładają białka obecne w zrogowaciałej warstwie naskórka, ułatwiając usuwanie martwych komórek. Ponieważ proces ten odbywa się całkowicie bez pocierania skóry, peelingi enzymatyczne to świetny wybór dla cery suchej, wrażliwej, naczynkowej, a także trądzikowej, która źle toleruje mechaniczne pocieranie.

2. Peeling kwasowy (chemiczny) – ukierunkowany na konkretne problemy skóry

Peelingi chemiczne wykorzystują moc kwasów o różnym stopniu penetracji, dzięki czemu pozwalają precyzyjnie dopasować działanie do konkretnego problemu skóry. W zależności od składu receptury domowa eksfoliacja kwasowa opiera się na trzech grupach substancji:

  • Kwasy AHA (np. glikolowy, mlekowy, migdałowy) – działają przede wszystkim na powierzchni naskórka, rozjaśniają przebarwienia, stymulują odnowę komórkową i kapitalnie wygładzają strukturę cery.
  • Kwasy BHA (kwas salicylowy) – kwas salicylowy jest lipofilny, dlatego przenika przez warstwę sebum i działa w obrębie ujść mieszków włosowych, gdzie ułatwia usuwanie zalegającego łoju i martwych komórek naskórka.
  • Kwasy PHA (np. glukonolakton) – posiadają duże cząsteczki, dzięki czemu złuszczają skórę znacznie wolniej i delikatniej, wykazując przy tym działanie nawilżające i kojące.

3. Peeling mechaniczny – klasyczne tarcie i wygładzanie ziarenkami

Ta tradycyjna metoda polega na fizycznym ścieraniu martwych komórek naskórka za pomocą zatopionych w kosmetyku drobin – mogą to być kryształki cukru, soli, zmielona kawa, pestki owoców czy skały wulkaniczne. Choć peeling drobno- lub gruboziarnisty daje natychmiastowe, wręcz uzależniające uczucie gładkości, wymaga dużej ostrożności. Z uwagi na ryzyko podrażnienia i nasilenia zmian zapalnych tradycyjne ziarenka znacznie lepiej sprawdzą się na odpornej skórze ciała, np. nóg czy pośladków, niż na delikatnej twarzy. Ciekawą i łagodniejszą alternatywą dla klasycznego peelingu ziarnistego jest peeling typu gommage. Taki produkt nakłada się na twarz jak maskę, pozwala mu lekko zaschnąć, a następnie delikatnie „roluje” opuszkami palców, usuwając z powierzchni skóry zrolowany produkt i martwe komórki naskórka.

Przeczytaj również:
Jaki peeling do twarzy wybrać? Sprawdź, czego potrzebuje Twoja cera

Znajdź swój ideał – wybierz peeling dopasowany do potrzeb Twojej skóry

Świadoma pielęgnacja kwasowa – jak działają i czym różnią się kwasy?

Choć kwasy kojarzą się głównie z peelingami chemicznymi, te niezwykle skuteczne substancje aktywne coraz częściej spotkasz w codziennych tonikach, esencjach, całonocnych serach czy maskach oczyszczających. Ich główna siła tkwi w sposobie działania. Zamiast fizycznie ścierać naskórek, kwasy rozluźniają połączenia pomiędzy obumarłymi komórkami naskórka, ułatwiając ich niewyczuwalne i naturalne usunięcie z powierzchni twarzy. Warto jednak pamiętać, że każda grupa kwasów ma zupełnie inną specyfikę działania. W nowoczesnych kosmetykach drogeryjnych najczęściej spotkasz trzy rodziny tych związków:

  • Kwasy AHA (m.in. kwas glikolowy, mlekowy i migdałowy) – skupiają swoją aktywność na zewnętrznej warstwie naskórka. Są niezrównane, jeśli Twoim celem jest intensywne wygładzenie struktury skóry, rozjaśnienie powierzchownych przebarwień oraz przywrócenie poszarzałej cerze zdrowego blasku.
  • Kwasy BHA (przede wszystkim kwas salicylowy) – ich unikalną cechą jest zdolność do rozpuszczania się w tłuszczach. Dzięki temu bez problemu przenikają przez warstwę łoju, docierają do ujść mieszków włosowych i działają bezwzględnie na zaskórniki, nadmiar sebum oraz stany zapalne cery tłustej i mieszanej.
  • Kwasy PHA (glukonolakton oraz kwas laktobionowy) – posiadają bardzo duże cząsteczki, przez co nie penetrują skóry gwałtownie. Działają niezwykle subtelnie, a dodatkowo silnie nawilżają i koją skórę. To świetny wybór, jeśli Twoim problemem jest cera wrażliwa, skłonna do podrażnień i zaczerwienień, która bardzo źle toleruje tradycyjną, intensywną eksfoliację.

Co decyduje o sile i skuteczności kwasów w domowej pielęgnacji?

Wokół mocy kwasów narosło wiele mitów. Powszechnie uważa się, że kwas glikolowy z racji małej cząsteczki działa silniej i głębiej niż kwas mlekowy. Jednak w świecie kosmetyków nie da się ocenić działania produktu wyłącznie po nazwie substancji na etykiecie. Ostateczny efekt i intensywność zabiegu zależą od stężenia procentowego, poziomu pH całej formuły, kompozycji pozostałych składników oraz aktualnego stanu Twojej bariery naskórkowej. W domowych warunkach mocniejszy kosmetyk wcale nie oznacza lepszych rezultatów – zbyt agresywne podejście przyniesie więcej szkody niż pożytku. Warto też obalić obawę przed drastycznym łuszczeniem. Skuteczna, domowa eksfoliacja kwasowa wcale nie musi wiązać się z widocznym, płatowym schodzeniem skóry. Wiele kosmetyków do domowej pielęgnacji działa stopniowo, bez wyraźnego łuszczenia naskórka, dlatego brak „schodzącej skóry” nie oznacza, że kwas nie działa. Częstotliwość stosowania zawsze dopasuj do konkretnej formuły i zaleceń producenta.

Postaw na świadome złuszczanie – wybierz swój idealny produkt z kwasami

Retinol a eksfoliacja – jak witamina A wpływa na odnowę skóry?

Wokół działania pochodnych witaminy A narosło mnóstwo mitów. Najważniejszy z nich, który warto głośno obalić, brzmi: retinol nie jest klasycznym składnikiem złuszczającym! W przeciwieństwie do kwasów czy peelingów enzymatycznych, retinol nie rozpuszcza spoiwa komórkowego ani nie usuwa martwego naskórka na powierzchni cery. Jego siła tkwi znacznie głębiej – wpływa na procesy odnowy i różnicowania komórek naskórka, przyspieszając jego przebudowę. W efekcie stare, zrogowaciałe komórki są stopniowo zastępowane nowymi. Dzięki tej dogłębnej stymulacji regularne stosowanie retinolu pozwala na osiągnięcie spektakularnych rezultatów:

  • Wyraźne wygładzenie struktury i faktury naskórka.
  • Poprawa elastyczności oraz spłycenie drobnych zmarszczek.
  • Stopniowe rozjaśnianie plam posłonecznych i widoczne wyrównanie kolorytu skóry.
  • Ograniczenie zatykania ujść mieszków włosowych i redukcja uciążliwych zaskórników.

Wiele osób na początku drogi zauważa u siebie suchość, uczucie napięcia oraz drobnopłatkowe łuszczenie naskórka, szczególnie wokół ust czy nosa, i błędnie uznaje to za dowód na „złuszczające” działanie kosmetyku. Pamiętaj: podrażnienie i przesuszenie to nie jest efekt, do którego należy dążyć! Są sygnałem, że skóra nie toleruje aktualnej intensywności kuracji. Jeśli planujesz zacząć swoją przygodę z tym składnikiem aktywnym lub wracasz do niego po wakacjach, kluczem jest cierpliwość i znajomość podstaw barierowej pielęgnacji towarzyszącej.

Przeczytaj także:
Retinol jesienią – jak zacząć stosować go bez podrażnień?

Ponieważ retinol tak intensywnie wpływa na procesy odnowy naskórka, pod żadnym pozorem nie traktuj go jako kolejnego elementu w kroku eksfoliacji. Na początku kuracji nie łącz retinoidów w jednej rutynie z silnymi kwasami AHA czy BHA, ponieważ łatwo przeciążyć barierę hydrolipidową i doprowadzić do silnego podrażnienia. Wprowadzaj go do wieczornej pielęgnacji bardzo stopniowo, początkowo zachowując kilkudniowe odstępy, i bezwzględnie dbaj o poranną ochronę filtrami SPF.

Czas na głęboką przebudowę – sięgnij po skuteczne kosmetyki z retinolem

Peeling enzymatyczny, kwasowy i mechaniczny – trzy metody złuszczania skóry oraz zasady pielęgnacji po eksfoliacji.

Jak złuszczać skórę bez uszkadzania bariery hydrolipidowej?

Prawidłowo przeprowadzona eksfoliacja nie ma nic wspólnego z agresywnym usuwaniem naskórka na siłę. Jej nadrzędnym celem jest kontrolowane usuwanie nagromadzonych martwych komórek i wspieranie naturalnej odnowy skóry, bez doprowadzania do przewlekłego przesuszenia, tkliwości czy stanów zapalnych. Naruszenie bariery hydrolipidowej to prosty sposób na nasilenie problemów z cerą. Aby domowe złuszczanie nie skończyło się uszkodzeniem bariery, trzymaj się żelaznych zasad barierowej pielęgnacji:

  • Zasada jednego kroku – wprowadzaj preparaty złuszczające do swojej rutyny pojedynczo i stopniowo. Nigdy nie zaczynaj testowania kilku nowych kwasów lub peelingów w tym samym czasie. Tylko w ten sposób poprawnie ocenisz reakcję naskórka.
  • Rozdzielaj mocne substancje – unikaj nakładania podczas jednej, wieczornej pielęgnacji kilku silnie działających preparatów. Połączenie w tym samym kroku intensywnego peelingu, kwasów oraz retinolu to prosta droga do silnego podrażnienia.
  • Bądź uważnym obserwatorem – słuchaj sygnałów, jakie wysyła Twoja cera. Jeśli po zabiegu na Twojej twarzy utrzymuje się długotrwałe pieczenie, mocne zaczerwienienie, uciążliwa suchość lub uczucie gorąca – to jasny znak, że pora zwolnić. W takim przypadku odstaw kwasy, retinoidy i inne intensywnie działające składniki aktywne na kilka dni i skup się na regeneracji oraz łagodzeniu skóry.

Jak często złuszczać skórę twarzy i ciała?

Optymalna częstotliwość usuwania martwego naskórka nie jest stała – zależy od stopnia wrażliwości Twojej skóry, wybranej metody, stężenia składników aktywnych oraz konkretnej formuły kosmetyku. Nadrzędną rolę zawsze powinny odgrywać wytyczne producenta na opakowaniu. Niektóre łagodne toniki kwasowe są przeznaczone do częstszej aplikacji, podczas gdy intensywne peelingi stosuje się znacznie rzadziej. Przy klasycznych peelingach dobrym punktem wyjścia jest dopasowanie częstotliwości zabiegów do potrzeb skóry:

  • Cera tłusta, mieszana i normalna – złuszczanie 1–2 razy w tygodniu utrzymuje skórę gładką, usuwa nagromadzony martwy naskórek i ogranicza powstawanie zaskórników.
  • Cera sucha, wrażliwa i naczynkowa – wymaga znacznie większej ostrożności. Tutaj lepiej zacząć od rzadszej i łagodniejszej eksfoliacji, np. raz na 10–14 dni, przy użyciu peelingu enzymatycznego lub delikatnych kwasów PHA.
  • Skóra ciała – nogi, pośladki i ramiona – z uwagi na grubszy naskórek zabieg wygładzający można wykonywać 1–2 razy w tygodniu. Regularne złuszczanie zmniejsza szorstkość i ogranicza wrastanie włosków po depilacji.
  • Skóra stóp – ta okolica często wymaga zupełnie innych, silniej działających kosmetyków, np. preparatów z wysokim stężeniem mocznika, oraz częstotliwości dopasowanej do stopnia rogowacenia pięt.

Niezależnie od wybranego schematu pamiętaj o elastyczności. Jeśli zauważysz, że skóra po kwasach czy peelingach zaczyna się mocno przesuszać, piec lub intensywnie łuszczyć, natychmiast zrób przerwę i daj jej czas na pełną regenerację.

Jak pielęgnować skórę po złuszczaniu? Postaw na regenerację i ukojenie

Gdy proces usuwania martwego naskórka dobiegnie końca, Twoja skóra potrzebuje szczególnego traktowania. Po udanej eksfoliacji kluczowym krokiem jest natychmiastowe przejście na ultra-łagodną rutynę, która zapewni głębokie nawilżenie skóry oraz bezwzględną ochronę bariery hydrolipidowej. Po złuszczaniu bariera ochronna skóry jest bardziej podatna na przesuszenie i podrażnienie, dlatego musisz dostarczyć jej składników wspierających regenerację. W Twojej wieczornej pielęgnacji po peelingu lub kwasach powinny królować konkretne substancje aktywne:

  • Humektanty (intensywne nawilżenie) – szukaj kosmetyków bogatych w kwas hialuronowy, glicerynę oraz trehalozę, które skutecznie wiążą wodę w naskórku i likwidują uczucie ściągnięcia.
  • Lipidy i ceramidy (odbudowa bariery) – ceramidy, kwasy tłuszczowe i skwalan działają jak cement ratunkowy – uzupełniają składniki bariery lipidowej i ograniczają ucieczkę wilgoci.
  • Składniki kojące (redukcja podrażnień) – formuły zawierające pantenol, alantoinę oraz wąkrotkę azjatycką (Centella Asiatica) skutecznie łagodzą zaczerwienienia i przynoszą skórze upragnioną ulgę.

Jeśli po zabiegu złuszczania Twoja cera wykazuje cechy silnej reaktywności, piecze lub jest wyjątkowo tkliwa, ogranicz rutynę do minimum. W takiej sytuacji świetnie sprawdzą się dermokosmetyki przeznaczone do skóry podrażnionej i z osłabioną barierą ochronną. Sięgaj po łagodne emulsje do mycia twarzy oraz bogate kremy regenerujące i wspierające odbudowę bariery hydrolipidowej. Żelazną zasadą po intensywniejszej eksfoliacji jest niedokładanie od razu kolejnych mocnych produktów aktywnych. Nie aplikuj w tej samej rutynie kolejnych kwasów, intensywnych peelingów czy retinolu. Daj swojej skórze czas na pełną regenerację. Dodatkowo w porannej rutynie twarzy absolutnym i bezdyskusyjnym obowiązkiem jest codzienny krem z filtrem SPF 50 lub SPF 50+. Intensywne złuszczanie, szczególnie kwasami AHA, zwiększa wrażliwość skóry na promieniowanie UV. Brak skutecznej ochrony przeciwsłonecznej w okresie stosowania kwasów zwiększa ryzyko powstawania i utrwalania przebarwień posłonecznych.

Zadbaj o skórę po złuszczaniu – regenerujące hity pielęgnacyjne

Przeciwwskazania do eksfoliacji – kiedy bezwzględnie odpuścić złuszczanie naskórka?

Świadoma i bezpieczna pielęgnacja polega również na wiedzy, kiedy należy powiedzieć „stop”. Istnieją konkretne sytuacje i stany dermatologiczne, w których złuszczanie naskórka przyniesie znacznie więcej szkody niż pożytku. Dodatkowe złuszczanie osłabionej lub uszkodzonej skóry nasila stan zapalny, zwiększa ryzyko infekcji, przebarwień pozapalnych i dalszego uszkodzenia bariery.  Zabiegi eksfoliacji należy bezwzględnie odłożyć w czasie w następujących przypadkach:

  • Uszkodzenia mechaniczne i stany zapalne – omiń zabieg szerokim łukiem, jeśli na Twojej skórze występują świeże otarcia, otwarte rany, nasilone stany zapalne (np. bolesne krostki ropne) lub oparzenia słoneczne. Pocieranie takich miejsc lub nakładanie na nie kwasów nasili podrażnienie i stan zapalny oraz zwiększy ryzyko infekcji.
  • Depilacja i golenie – bezpośrednio po usunięciu włosków maszynką, woskiem czy depilatorem skóra jest bardziej podrażniona i wrażliwa. Zastosowanie peelingu w tym samym czasie łatwo wywoła silne pieczenie i podrażnienie.
  • Intensywne kuracje dermatologiczne – jeśli Twoja rutyna opiera się już na retinoidach lub innych lekach dermatologicznych o działaniu drażniącym lub złuszczającym, dokładanie domowego peelingu bez konsultacji ze specjalistą to prosta droga do przeciążenia skóry i silnego podrażnienia.
  • Aktywne infekcje – obecność opryszczki czy innych infekcji wirusowych i grzybiczych na twarzy to absolutny zakaz eksfoliacji w obrębie aktywnych zmian.

Warto jednak głośno podkreślić: posiadanie skóry wrażliwej lub naczynkowej nie oznacza, że musisz całkowicie zrezygnować ze złuszczania naskórka! Taki typ cery po prostu wymaga zupełnie innej strategii. Kluczem do sukcesu jest rezygnacja z agresywnego tarcia ziarenkami na rzecz ultra-łagodnych peelingów enzymatycznych lub kwasów PHA (np. glukonolaktonu), stosowanych z mniejszą częstotliwością. Słuchaj swojej skóry, obserwuj jej reakcje po każdym zabiegu i pamiętaj, że w pielęgnacji mniej znaczy więcej.


Domowe złuszczanie naskórka – o co najczęściej pytacie?

Czy skóra musi się łuszczyć, żeby peeling działał?

No właśnie nie! To, że nie schodzi z Ciebie skóra jak z węża, wcale nie oznacza, że kosmetyk nie działa. W domowych warunkach złuszczanie najczęściej dzieje się po cichu i stopniowo, na poziomie komórkowym. O tym, że peeling robi swoją robotę, dowiesz się po tym, że skóra jest po prostu gładsza, milsza w dotyku i wygląda na bardziej świeżą i promienną.

Czy trzeba robić peeling, jeśli używam toniku lub serum z kwasami?

Zazwyczaj nie ma takiej potrzeby. Twoje serum lub tonik z kwasami AHA, BHA czy PHA już wykonują pracę złuszczającą. Jeśli dołożysz do tego kolejny mocny peeling, możesz łatwo przesadzić, a stąd już prosta droga do czerwonej, przesuszonej i piekącej twarzy. Mniej znaczy więcej!

Czy można złuszczać skórę przy trądziku?

Jasne, że tak, ale musisz zrobić to mądrze. Jeśli masz na twarzy bolesne, czerwone krostki, kategorycznie zapomnij o peelingach z ostrymi drobinkami, czyli mechanicznych. Przy trądziku o wiele lepiej sprawdzają się delikatne peelingi enzymatyczne lub kosmetyki z kwasami, które złuszczają skórę bez tarcia.

Po czym poznać, że skóra jest zbyt mocno złuszczana?

Skóra bardzo szybko da Ci znać, że ma dość. Pierwsze sygnały alarmowe to ciągłe uczucie ściągnięcia, czerwone plamy, dziwne błyszczenie się skóry jak lustro oraz pieczenie. Jeśli nawet Twój ulubiony, delikatny krem nawilżający nagle zaczyna Cię szczypać po nałożeniu, to znak, że pora schować kwasy i peelingi głęboko do szuflady i skupić się tylko na łagodzeniu i regeneracji.

Czy peeling nakłada się na suchą czy mokrą skórę?

Tutaj nie ma jednej zasady, dlatego zawsze przed pierwszą aplikacją zerknij na instrukcję na opakowaniu. Z reguły peelingi enzymatyczne i kwasy nakłada się na dokładnie oczyszczoną i suchą twarz. Z kolei klasyczne peelingi z drobinkami często stosuje się na wilgotną skórę, bo łatwiej je wtedy rozprowadzić bez mocnego tarcia.

Czy można złuszczać skórę latem?

Można, ale z głową! Latem słońce świeci mocniej, a świeżo złuszczona skóra jest bardziej podatna na podrażnienia i przebarwienia. Jeśli planujesz urlop i intensywne plażowanie, odpuść na ten czas mocne kwasy. A bez względu na wszystko – jeśli złuszczasz skórę latem, codziennie rano na Twoją twarz musi wjechać solidna porcja kremu z wysokim filtrem SPF 50.

Kategoria: Pielęgnacja skóry

Dołącz do naszego newslettera!

Bądź na bieżąco i otrzymuj najświeższe informacje o promocjach oraz nowościach w naszej drogerii!

Loading
Lookrowana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.